Stałyśmy nad chłopakiem , Caroline miała w oczach i na twarzy strach . Westchnęłam i skierowałam się do kuchni , wzięłam kubek z psami i nalałam do niego zimnej wody , wróciłam do Caroline i wylałam wodę na nieprzytomnego chłopaka . Christopher od razu wstał i krzyknął
- Kurwa!!, co to powódź ??
- Nie Chris .. to tylko ja.. powiedziałam ledwo powstrzymując śmiech , chłopak popatrzył na mnie jak na kosmitkę , po chwili w trójkę zaśmialiśmy się , Chris rzucił we mnie poduszką , odpowiedziałam mu biorąc pierwszą lepszą rzecz ... rzuciłam w niego , chłopak złapał to przed swoją twarzą , popatrzył na moją broń i zamarł
- Rachel? co u ciebie robią męskie bokserki ?
- No bo kilka dni temu jak padało przyszedł do mnie John no a nie chciałam żeby zachorował to dałam mu suche ciuchy i dzisiaj przyszedł po swoje .. chyba wypadły jak mu je dawałam.. powiedziałam czując że na mojej twarzy można usmażyć jajecznicę
- Aha.. powiedział mój przyjaciel z udawaną powagą
- Oj zamknij się ... rzuciłam w jego butelką wody , na nasze nieszczęście nie zauważyłam że jej nie zakręciłam , woda wylała się na Chrisa i moją podłogę od razu powiedziałam
- Ty sprzątasz !! popatrzyłam na Caroline i wiedziałam że chcę mnie o coś zapytać , wyszłam z przyjaciółką do ogrodu a ona spytała
- Kogo wybierasz ? Christophera , Johna czy Martina?
- Nie wiem.. odpowiedziałam smutno
- Kurwa!! zdecyduj się
- No bo Chrisa znam od dziecka .. nigdy by mnie nie zranił , Martina znam od małego obiecałam mu kiedyś że za niego wyjdę ... no a John.. pomyślałam o jego niebieskich oczach w których zawsze tonęłam , z zamyślenia wyrwała mnie moja przyjaciółka
- Ej !! ziemia do Rachel
- Przepraszam ale zamyśliłam się..
- Myślałaś o Johnie ?
- Niee... powiedziałam z trudem powstrzymując śmiech
Caroline popatrzyła na mnie niedowierzającym spojrzeniem
- Taaa...
- No .. może.. powiedziałam ze śmiechem ..
- Hej.,. Rachel.. masz gościa ... powiedział Chris wychylając się zza drzwi a ja zobaczyłam za nim Johna , od razu zabiło mi mocniej serce , pobiegłam do niego a chłopak od razu otworzył ramiona a ja w nie wpadłam
- Hej.. przepraszam ale zapomniałem zegarka..
- Znalazłam twoje bokserki...
- Gdzie były ?
- Cóż.. właściwie to Chris je znalazł.. John popatrzył na mnie pytającym wzrokiem a ja wyjaśniłam mu co się działo . Po chwili oboje się śmialiśmy
- Rachel.. co wcześniej robił tu ten chłopak ?
- Przystawiał się do mnie.. ciężko mi to wytłumaczyć
- Ale mnie kochasz? bałam się tego pytania.. w końcu powiedziałam
- Kocham
- Zawahałaś się.. powiedział smutno John
- Wiem.. pocałowałam go w policzek i wtuliłam się w jego bezpieczne ramiona , po chwili podszedł do nas Christopher z Caroline
- To co ? jesteście razem ? zapytałam mając nadzieję że będą szczęśliwi ze sobą
- Nie!! powiedziała moja koleżanka kiedy w tym samym czasie Chris powiedział
- Tak!!
Nagle cała nasza czwórka zauważyła ciemnowłosego chłopaka
- No Kurwa... znowu on powiedziała Caroline...
Wiem że rozdział taki sobie.. ale muszę się rozkręcić :P
Pozdro dla mojej współautorki x Manesh :) i Sheza :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz